Telefony mogą być komputerami

Kiedyś pisałem o komputerze wielkości pendriva który wówczas kosztował 200 dolarów. Niedawno w internecie znalazłem informacje na temat dość ciekawego pomysłu, który może spowodować, że taki mały komputer nie będzie miał sensu, a przynajmniej za taką cenę.

Ten ciekawy pomysł to Ubuntu dla co najmniej dwurdzeniowych telefonów z Androidem. Z opisu wynika, że w wersji mobilnej telefon działa cały czas pod kontrolą Androida. W momencie gdy podepniemy go do specjalnej podstawki, która umożliwi mu łączność z monitorem, uruchamia się Ubuntu. Wszystko fajnie, tylko gdzie klawiatura i mysz ? Do tego wykorzystuje się bluetooth w który jest wyposażony prawie każdy nowy telefon, a na rynku jest też coraz więcej klawiatur i myszy bezprzewodowych, głównie do tabletów, bądź netbooków, które działają na bluetooth.

Czy taki projekt ma sens ? Moim zdaniem ma, z dwóch prostych powodów – możliwości i wygody. System operacyjny Ubuntu posiada dużo więcej profesjonalnego oprogramowania od Androida zwłaszcza w kategoriach pracy i multimediów. Zyskujemy przez to dodatkowe możliwości wykorzystania telefonu za niewielką część kosztów zakupu nowego komputera. A trudno porównywać pracę na klawiaturze telefonu z wygodą pracy na standardowej klawiaturze i myszy. Wszystko ładnie ale co z komunikacją, co będzie jak ktoś zadzwoni a my w tym czasie piszemy np. dokument tekstowy.

Jak zapewniają osoby odpowiedzialne za projekt Ubuntu na/dla Androida system będzie wyświetlał komunikaty o połączeniach, a nawet umożliwiał ich zrealizowanie, co może być wygodne bo bez przerywania pracy będziemy mogli porozmawiać ze znajomym, czy współpracownikiem.

Samo Ubuntu dostało kilka nowych programów takich jak „Android dialer”, „Google Docs”, „Google Calendar” jak i zostaną zmienione domyślne programy na te wyżej wymienione plus: „Chromium web browser”, „Thunderbird email client”, „Gwibber”, „VLC Player”, „PiTiVi”, „Ubuntu Music Player”, „Ubuntu Photo Gallery”.

Więcej na temat projektu znajdziecie tu.