Jak wybrać tusz do drukarki?

Gdy wybieramy tusz do drukarki, najważniejsze są dwa aspekty. Po pierwsze, musi on pasować do typu i modelu naszego urządzenia. Po drugie, musi być dobrej jakości. Problem polega na tym, że na ogół kupowany jest przez nas pierwszy lepszy produkt z brzegu, na czym zresztą tracimy głównie my sami.

 

Podstawowe błędy

Kryterium wyboru tuszu jest proste: patrzymy najpierw na to, czy numery na tonerze, określające markę i model drukarki, zgadzają się z tym, co napisane jest na naszym urządzeniu domowym. Najczęściej o konkretną rzecz prosimy w dużym, sieciowym sklepie z RTV/AGD i jako laicy ufamy raczej sprzedawcy „na słowo”, sami zresztą – na wszelki wypadek – zamawiając lub pytając dokładnie o to, o co proszą nas w instrukcji obsługi.

Czasami jednak warto poszperać w sieci czy w tematycznej prasie i, dla dobra własnej kieszeni, poszukać innych możliwości. Zwłaszcza, że większość sprzedawców dużych elektronicznych marketów nie zaproponuje nam z własnej woli zamiennika. O taki „luksus” musimy postarać się sami.

Czy zamiennik się opłaca?

Ogólna odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak, zwłaszcza, jeśli chodzi o kwestię bezpośrednio poniesionego kosztu (zamiennik potrafi być aż o 80 proc. tańszy niż oryginał!). Co więcej, zdarza się, że wydajność produktów zastępczych nie różni się prawie wcale od wydajności oryginału. Tyle, że pod pewnymi względami musimy być jednak ostrożni. Kupując u sprawdzonego producenta (np. tusze do drukarek Asarto), wiemy, na co się decydujemy. Podobnie dzieje się, gdy zamiennik nabywamy u sprzedawcy w prywatnym sklepie komputerowym: jeśli polecony tusz się sprawdzi, wiemy wtedy, u kogo zamawiać następnym razem.

Dobrą wiadomością dla niezorientowanych w temacie jest to, że zamienniki są także dość dokładnie opisane. Z tego względu najłatwiej, mimo wszystko, znaleźć je na stronie oferującej tusze i skorzystać z wbudowanej w jej strukturę wyszukiwarki.

Mniejsza cena, żadnej różnicy

Jeśli chodzi o kwestię opłacalności zamiennika, pozostaje jeszcze kwestia jakości wydruku. Także i tutaj wiadomość dla zwolenników nieprzepłacania jest pozytywna: intensywność koloru, dajmy na to, czarnego, oferowana przez tusz nieoryginalny, nie różni się od intensywności oryginału.

Ponadto, i w jednym i w drugim przypadku, tuż przed samym puszczeniem dokumentu do druku, we właściwościach drukowania można ustawić opcję „ekonomiczną” albo „szybką”, dzięki czemu sami sterujemy uzyskiwaną w efekcie jakością, adekwatną do potrzeb danego dokumentu, tzn. tego, czy służy on nam jedynie za brudnopis, czy też z jakichś przyczyn zależy nam na tym, by druk był wyjątkowo „elegancki”.

tusze zamienniki