Czym są platformy e-learningowe i czemu służą?

Świat wokół nas zmienia się w zawrotnym tempie. Nowe technologie nie tylko zastępują człowieka w jego pracy, ale i sprawiają, że każde z pozoru czasochłonne i męczące czynności nagle stają się o wiele łatwiejsze i bardziej dostosowane do naszej motoryki, czy zdolności poznawczych. Wszystko dzieje się coraz szybciej, wzrasta efektywność – czyli ulubione słowo XXI wieku – a my szukamy nowych dróg lub sprawiamy, że te które znamy stają się bardziej komfortowe czy zapewniają nam dodatkowe korzyści.

 

Rewolucje te nie mogły zatem ominąć sektora edukacji, który od niepamiętnych czasów bazował na nauce stacjonarnej (wykluczając kursy korespondencyjne).

Wszystko ustalone więc się dostosuj!

Tak było kiedyś. Nic dziwnego, że zaczęliśmy zastanawiać się nad zmianą obowiązującego paradygmatu, gdyż zajęcia o określonej godzinie, prowadzone przez określona osobę oraz tempem, do którego każdy musiał się dostosować w końcu musiały przelać czarę niezadowolenia co bardziej indywidualnych jednostek. Tryb stacjonarny nie jest oczywiście niczym złym i pozwala na konfrontację swojego poziomu z tym, co umieją inni. Jeśli zlikwidować by całkowicie tego typu metodologię to znikł by zapewne jeden z ważniejszych czynników dążenia do jak najlepszych wyników – czysta, naukowa rywalizacja. Co jednak, jeśli ktoś zachorował, nie zdążył zrobić dobrych notatek z wykładu, czy też z przyczyn mniej lub bardziej losowych nie mógł danego dnia uczestniczyć w ważnych zajęciach? Na przeciw temu wyszły platformy e-learningowe.

Czym jest e-learning?

Pierwsze kroki i próby wykorzystania platform e-learningowych przypadają na lata 80-te i 90-te XX wieku. Nie zdziwi pewnie również fakt, że wszystko zaczęło się w USA, a testy przeprowadzono na żywym organizmie, jakim są oczywiście studenci tamtejszych uczelni wyższych. Przy pomocy ogólnego dostępu do takich platform można było wówczas:
– upowszechnić dorobek akademicki dla szerszego grona osób i bez konieczności powielania papierowych egzemplarzy tekstów, badań itp.
– przesyłać informacje na linii wykładowca-student (odnośnie szczegółów prowadzonych zajęć),
– uzyskać szybki dostęp do najważniejszych dla siebie materiałów edukacyjnych.
Dziś na takich platformach odbywają się całe kursy. Materiały do zajęć są tu kompletne, dyskusje pomiędzy zainteresowanymi, ożywione, a fakt, iż można z nich korzystać w dowolnej chwili jedynie pomaga w zaplanowaniu sobie efektywnej nauki i rozszerzania wiedzy (we własnym domu lub jakimkolwiek innym miejscu). Każda poważna uczelnia posiada taką opcję.

Największe zalety tego rozwiązania

Mówiąc o e-learningu warto zdać sobie sprawę, jak wiele profitów niesie ze sobą ten rodzaj zdobywania wiedzy i rozwoju osobistego. Do tych najbardziej istotnych należą tu:
– wygoda nauki (kiedy i gdzie chcemy, co w erze urządzeń mobilnych jest właściwie obowiązkiem każdego studenta),
– szybki dostęp i multimedialne materiały różnego rodzaju (atrakcyjne i łatwo do nich wrócić, a co ważniejsze za ich merytoryczną poprawność odpowiada sam prowadzący zajęcia),
– od ciebie zależy tempo nauki (kilka lekcji jednego dnia, czy trudna lekcja rozłożona na kilka części?),
– brak stresu związanego z kontaktem z wykładowcą, co wiąże się z większą swobodą w przyswajaniu materiału,
– dba się tu o jednostkę a nie o całą grupę, jak w przypadku edukacji stacjonarnej,
– oszczędność związana z wygospodarowaniem miejsca do nauki,
– oszczędność czasu oraz szybki dostęp do informacji i komunikatów (czasem również funkcja forum oraz bezpośredniego kontaktu elektronicznego z wykładowcą).

Są tu również wady

Największym mankamentem wykorzystania platformy e-learningowej jest jej niestuprocentowa uniwersalność. Część studentów na pewno zyska na takiej formie zajęć i wykładów, ale dobrze wiemy, że są również takie jednostki, które o wiele lepiej przyswajają wiedzę podczas osobistego kontaktu z nauczycielem. Niektórzy studenci po prostu nie nadają się też do tego typu nauki – nieumiejętnie gospodarują swoim czasem, nie potrafią zorganizować sobie warunków do nauki, mają obniżoną motywację lub są leniwi. Niektórzy zwracają tu także uwagę, że platforma e-learningowa to swojego rodzaju forma alienacji, na której mogą ucierpieć zdolności społeczne studenta. Z kolei największą wadą po stronie osoby prowadzącej zajęcia jest czasochłonny proces stworzenia materiałów do lekcji, które student w kilka chwil może pobrać gotowe i w odpowiadającej swoim wymaganiom formie.

Dziękujemy portalowi Świat-Komp.pl za współpracę merytoryczną.

e-learning