Bezprzewodowy adapter TV Planet WTV 3000 dostaliśmy do testów dzięki uprzejmości firmy Planet. Możemy sprawdzić, czy jest to kolejny gadżet jakich pełno na rynku czy urządzenie o praktycznym zastosowaniu.
Wstęp.
Urządzenie dotarło do nas w postaci niewielkiej paczki.
W komplecie oprócz samego urządzenia znajdowała się ładowarka z pomysłowym kompletem wtyczek do gniazd zasilania na całym świecie, instrukcja wraz z płytką CD z oprogramowaniem dla systemu Windows. Całość solidnie wykonana zachęcała do przetestowania.
Krótko o danych technicznych:
praca w dwóch trybach częstotliwości 2,4 GHz i 5 GHz,
wyjście HDMI dające rozdzielczość do 1920 x 1080
gniazdo USB umożliwiające korzystanie z banku plików multimedialnych
kompatybilny z Windows XP / Vista / Win7 / Win8, Mac i Linux
Test.
Adapter został podłączony do telewizora kablem HDMI, którego niestety nie było w komplecie. Następnie trzeba było zainstalować oprogramowanie na urządzenia, które miały współpracować z adapterem. Dla Androida (tablet i smartfon) pobraliśmy aplikację z Google Play a dla laptopa ze strony producenta. Szybko udało się skonfigurować urządzenie zgodnie z załączoną instrukcją. Jedynym słabszym pomysłem, według nas, było umieszczenie klawiatury do wpisywania danych konfiguracyjnych. Programiści umieścili ją na ekranie telewizora zamiast wewnątrz oprogramowania na laptopie. Było trochę zabawy przy wyborze liter i cyfr na ekranie telewizora – dobrze, że to tylko jednorazowo przy instalacji.
Urządzenie pracuje w dwóch trybach.
Airfun to tryb pozwalający na wyświetlanie plików multimediów z podłączonego urządzenia. Zdjęcia i filmy ze smartfona nareszcie bez problemu można było zobaczyć na telewizorze. To był męczący wieczór bo wszyscy chcieli się pochwalić swoją twórczością J Podobnie łatwo wyświetlały się obrazy i filmy z tabletu i laptopa. Oprogramowanie obsługuje większość standardowych formatów plików multimedialnych.
Drugim trybem pracy było wykorzystanie standardu Miracast/Screenshare. Nareszcie znaleźliśmy bardziej profesjonalne wykorzystanie telewizora J Mówiąc po prostu udostępniasz swój ekran laptopa na ekranie telewizora. I wyświetlasz co chcesz. Chcesz pokazać prezentację na 40-calowym telewizorze czy zagrać w grę obserwując to telewizorze zamiast na ekranie monitora? Nie ma problemu. No może jeden – jeśli chodzi o tryb Miracast dla smartfonów/tabletów to urządzenie musi mieć wbudowaną obsługę tego standardu. Wariant Screenshare jest rozwiązaniem dla laptopów i komputerów stacjonarnych.
Podsumowanie.
Urządzenie działało bez problemów. Zero kabli, zero komplikacji. Aż żal było wysyłać z powrotem do firmy. Szybko nabraliśmy nawyku by treść z laptopa pokazywać na telewizorze. Polecamy dla tych, którzy potrafią wyjść poza selfie J
Zalety:
– prostota używania
– możliwość wyświetlenia dowolnych treści z laptopa na telewizorze
Wady:
– brak kabla HDMI w komplecie
W rolę testera wcielił się Andrzej.






