Wstęp
Archos 101 XS2 to tablet francuskiej firmy Archos, który swoją premierę miał pod koniec 2013 roku. Urządzenie można kupić za około 1000 zł. Posiada w swoim zestawie ciekawy dodatek – klawiaturę, którą można do niego podłączyć. Czy cena tabletu jest adekwatna do jego możliwości przekonacie się po przeczytaniu tej recenzji.
Zestaw
W zestawie oprócz samego urządzenia i klawiatury, której poświęcimy osobny rozdział, można znaleźć także kabel USB oraz ładowarkę. Co ciekawe ładowarka posiada wymienne wtyczki do różnych gniazd (dla USA, Wielkiej Brytanii oraz europejskie).
Specyfikacja techniczna
Parametry tabletu Archos 101 XS2 wyglądają następująco:
- 10,1-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 1280 x 800 pikseli
- 4-rdzeniowy procesor o taktowaniu 1,6 GHz
- 2 GB RAM
- 16 GB wbudowanej pamięci wraz ze slotem microSD
- Aparat 2-Megapiksele z tyłu oraz taki sam z przodu urządzenia
- Akumulator o pojemności 7000 mAh
- Wymiary: 273 x 169 x 10,1 mm
- Waga urządzenia: 636 g
- Android 4.2.2 Jelly Bean
Jedyne, co się od razu rzuca w oczy to raczej kiepski aparat. W dalszej części okaże się, czy słuszne są moje obawy.
Budowa
Tablet Archos 101 XS2 wykonany jest solidnie. Plecy urządzenia są w większości wykonane z metalu (sporej wielkości fragment znajdujący się na środku, wykonany jest z metalu, dookoła tworzywo). Przód to z kolei w większości tafla szkła z małymi ramkami od góry i nieco większymi po bokach. Tablet trzyma się pewnie, nie ślizga się w rękach, czuć całkiem sporą wagę urządzenia. Nic nie trzeszczy, a całość sprawia wrażenie urządzenia, któremu moim zdaniem wyglądem bliżej do urządzeń premium niż tańszych tabletów.
Przód jak już wspomniałem, jest prawie w całości pokryty taflą szkła. Na samym środku na górze, znaleźć możemy aparat. Po obu stronach, praktycznie przez całą wysokość poprowadzone są kratki od głośników stereo, jednak same głośniki umieszczone są na dole. Przyznaję, że wizualnie podoba mi się taki wygląd. Na dole, pośrodku znajduje się logo. Jedyny minus, wynikający z mojego sposobu trzymania urządzenia to wspomniane umiejscowienie głośników. Podczas trzymania tabletu obiema rękami, częściowo zasłaniałem oba głośniki. Sama jakość głośników jest bardzo przyzwoita – zapewniają one odpowiednią jakość i głośność dźwięku.
Z tyłu znajdziemy aparat, urządzenie nie posiada jednak lampy błyskowej, więc moje obawy, co do jakości zdjęć są coraz większe. Oprócz tego jak już wspomniałem większą część tyłu pokryta jest metalem, na samym środku znajduje się logo firmy. Na górze, po lewej stronie znaleźć można przycisk do resetowania urządzenia (należy wcisnąć ów przycisk czymś wąskim, żeby zresetować tablet).
Górna krawędź to przycisk zasilania (po prawej stronie) oraz bardziej ku środkowi przycisk regulacji głośności.
Krawędź dolna to elementy służące do podłączenia do stacji dokującej będącej zarazem klawiaturą.
Lewa krawędź jest kompletnie pusta. Wszystkie porty zostały umieszczone na prawej krawędzi urządzenia. Znajdziemy tutaj kolejno od góry: port minijack, złącze HDMI, slot microSD oraz port microUSB.
Ekran
Wyświetlacz zastosowany w tablecie Archos to IPS LCD o rozdzielczości 1280 x 800 o zagęszczeniu pikseli (pixel density) 149 ppi. Jakość, którą oferuje ekran jest przyzwoita, kąty widzenia są również bardzo dobre – ogólnie moim zdaniem wyświetlacz co najmniej dobry.
Oprogramowanie
W zasadzie standard w wykonaniu firmy Archos – niemalże czysty system wzbogacony o kilka dodatkowych funkcji, czy programów. Jak najbardziej uważam to posunięcie na plus. Nie twierdzę, że nakładki są złe, jednak muszą być bardzo dobrze wykonane, żeby nie spowalniały urządzenia i wnosiły coś ciekawego. Urządzenia z praktycznie czystym Androidem mają właśnie ten plus, że brak zasobożernej nakładki pozwala na bardziej płynną pracę. W przypadku tabletu Archos 101 XS2 mamy następujące dodatki: Programy Archos Muzyka, Archos Remote Server umożliwiający zdalną kontrolę nad tabletem, Archos Video, Media Server umożliwiający dzielenie się wybranymi zasobami z kompatybilnymi urządzeniami (jak telewizor, czy konsole), Monitor Systemu pozwalający podejrzeć jakie aplikacje działają w tle, sprawdzenie, czy któraś z nich nie powstrzymuje tabletu przed wejściem w stan uśpienia, czy sprawdzenie jaka aplikacja wybudzi urządzenie o określonej porze. Dalej mamy Movie Studio – program do obróbki wideo, oraz prosty eksplorator plików. Wewnątrz ustawień znajdziemy dodatkowe możliwości związane z HDMI: ustalenie rozdzielczości, przybliżenie ekranu bądź zmiana czasu do wygaśnięcia w przypadku podłączenia urządzenia przez wspomniany port. To są najbardziej widoczne zmiany w stosunku do czystego systemu Android.
Aparat
W zasadzie to, co najbardziej mnie zastanawiało – jaką jakość oferuje aparat znajdujący się w tablecie, w końcu to tylko 2-Megapiksele. Niestety moje obawy się potwierdziły. Zdjęcia wykonane w domu w ciągu dnia są słabe. Gołym okiem widać na nich ziarno i jakość jest naprawdę kiepska. O zdjęciach wykonanych w gorszym oświetleniu lub przy braku takowego nie ma co myśleć – zarówno praktycznie nic na nim nie widać oraz jakość jest nie do przyjęcia. Dodatkowo aplikacja aparatu nie posiada praktycznie żadnych opcji (jest jedynie tryb zdjęć – auto oraz noc, a także rozdzielczość zdjęć). Wprawdzie nikt nie kupuje tabletu do robienia zdjęć, ale aparat nie jest mocną stroną urządzenia, a wręcz jest jego piętą achillesową.
Wydajność oraz bateria
Jeśli chodzi o szybkość działania samego interfejsu to jest dobrze. Przy normalnym korzystaniu nie zauważyłem przycięć ani spowolnień. Jedynie w momencie pobierania aplikacji ze sklepu Google Play, w momencie wykonywania jakiejś czynności w tymże sklepie, tablet przez moment musiał pomyśleć. Na urządzeniu grałem w gry : Real Boxing, Asphalt 8: Overdrive oraz Bike Racing i żaden z tych tytułów nie zacinał się, grało się przyjemnie, co prawda już po kilku minutach gry dało się odczuć ciepło z tyłu urządzenia. Wyniki z benchmarków są również przyzwoite – według AnTuTu tablet klasyfikował się prawie na równi z Xiaomi MI 2 i był lepszy od urządzenia ASUS ZenFone 5. Według testu Quadrant urządzenie wypadło o wiele lepiej od HTC One X, czy tabletu Asus Transformer Prime TF201.
Bateria rekordów nie pobiła, ale nie ma z nią też tragedii. Po około 4 godzinach od włączenia, w czasie których ekran był uruchomiony przez godzinę, a tablet był wykorzystywany do grania, pobierania aplikacji oraz moment przeglądania Internetu, baterii zostało 58%.
Klawiatura
Bardzo ciekawa opcja – dołączana klawiatura. Jest to jednocześnie w pewnym sensie stojak na urządzenie oraz dzięki wbudowanemu magnesowi osłona ekranu na czas transportu. Niestety na tym kończą się pozytywne aspekty. Klawiatura dołączona do testowego urządzenia była klawiaturą QWERTZ, nie wiemy, czy istnieje wersja QWERTY. Druga sprawa – w ustawieniach nie było języka polskiego, przez co używanie polskich znaków jest niemożliwe. Sama klawiatura jest na tyle mała, że trochę czasu minie zanim użytkownik przestawi się na nią. Plusem jest oczywiście to, że za pomocą klawiatury można zrobić praktycznie wszystko (klawiatura posiada przyciski do sterowania urządzeniem, do zmiany głośności) – jest to klawiatura bardzo przypominająca pod względem możliwości te w laptopach.
Podsumowanie
Tablet po zakończeniu testów budzi trochę mieszane uczucia. Z jednej strony jest to dobry jakościowo i wydajnościowo sprzęt, który z czystym sumieniem można polecić wszystkim potrzebującym tabletu 10-cio calowego. Niestety firma nie ustrzegła się błędów i to co miało być dodatkowym argumentem dla tego urządzenia – dołożona klawiatura – zniechęca do zakupu. Ale oczywiście to kupujący dokona ostatecznego wyboru.
Wady:
– klawiatura niedopasowana do potrzeb rynku w Polsce
– słaby aparat fotograficzny
Zalety:
– jakość wykonania
– bardzo dobry wyświetlacz
– dobra wydajność pracy
– praktycznie czysty system bez niepotrzebnego firmowego softu
Dziękujemy firmie Archos za udostępnienie tabletu do testów.
W rolę testera wcielił się Mateusz.
Informacja od firmy Archos: Kolejne wersje będą już z klawiaturą QWERTY









