Jakiś czas temu obejrzeliśmy filmik reklamujący skaner przenośny IRISCAN Book 5, który rozbudził naszą wyobraźnię. Później dostaliśmy ten skaner do testów. I po raz kolejny potwierdziło się stwierdzenie, że czasami sprzęt najlepiej działa w swoich reklamach. Ale nie uprzedzajmy faktów.
Zaczynamy.
Skaner opakowany jest w eleganckie niewielkie pudełko.

Po otworzeniu opakowania zobaczyliśmy z czego składa się komplet. Nie można nic zarzucić. W komplecie był skaner, przewód USB, karta pamięci microSD z adapterem oraz pokrowiec na skaner .


Wszystko miało być proste, łatwe i wygodne. Nie było. Sporo czasu zajęło nauczenie się korzystania z menu. Zdecydowanie nie pomagała w tym instrukcja.

Ale po krótkiej walce i burzy mózgów w redakcji udało się opanować sterowanie tym skanerem i zabawa się zaczęła.
Rzeczywiście proces skanowania przebiega szybko i praktycznie bez błędu. Można skanować do formatu JPG, PDF oraz wielostronicowy PDF z rozdzielczością 300, 600 i 1200 DPI w kolorze lub odcieniach szarości. Łatwo też przenosi się zrobione skany do komputera – można poprzez kabel USB, czytnik kart SD lub bezprzewodowo przez sieć Wifi.


Oglądając skany na komputerze zobaczyliśmy gdzie jeszcze konstruktorzy skanera zrobili błąd. Odsunęli zbyt daleko szczelinę skanera od jego brzegu. W przypadku skanowania pojedynczych kartek to nie jest to problemem. Gorzej jest gdy próbujemy skanować książki lub czasopisma w których jest wąski margines po lewej stronie. Możesz wtedy dostać skan z obciętą lewą stroną jak na zdjęciu.

Podsumowanie testu skanera Iriscan Book 5 Wifi.
IRISCAN Book 5 Wifi jest dobrym skanerem do skanowania pojedynczych kartek bądź książek/czasopism z dużym marginesem po lewej stronie. W pozostałych przypadkach wychodzą jego ograniczenia. Polecamy dla tych, którzy będą świadomi jego ograniczeń.
